niedziela, 19 sierpnia 2012

A po przerwie...

Dawno mnie tu nie było ale mam usprawiedliwienie. Przez ostatnie kilka miesięcy tak się wkręciłam w nową pracę, że zapomniałam o pisaniu tego bloga, mówiąc szczerze nie miałam też na to czasu. Ale dziś postanowiłam napisać tu wreszcie, że wszystko u mnie tak wspaniale się układa. Praca, choć wykańcza mnie czasem nerwowo, daje wielki napęd do działania. Powoli zaczynam rozglądać się za nowym mieszkaniem, bo mogę sobie teraz pozwolić na życie w fajniejszym miejscu:) 
Pojawiły się nowe wspaniałe znajomości, a wśród nich jedna wyjątkowa i dająca mi wiele radości:) Nabrałam wiatru w żagle, idę do przodu jak burza.Mam milion planów i wiarę, że mogę osiągnąć każdy z nich. Gdy patrzę wstecz nie mogę uwierzyć, że dziewczyna którą tam widzę to ja. Byłam tak nieszczęśliwa jeszcze tak niedawno. A dziś? Jest we mnie tyle szczęścia i radości płynącej z tego gdzie teraz jestem. Bóg dał mi zielone światło, ja mu zaufałam i ruszyłam do przodu. Dziękuję!!!!